
Cześć, jestem Karolina. Poznaj historię stojącą za AVE.
Za marką AVE nie stoją korporacyjne schematy ani anonimowy sztab ludzi. Stoję za nią ja – Karolina Kubryń-Glińska. Tworząc ten brand, chciałam dać Wam coś więcej niż tylko kolejne ubrania. Chciałam stworzyć przestrzeń, w której surowy minimalizm, bezkompromisowa wygoda i autentyczna pasja spotykają się w jednym projekcie.
Moja codzienność to intensywny, fascynujący miks wielu różnych światów, w którym rzadko bywa nudno. Na co dzień żongluję obowiązkami – ogarniam dom, jestem mamą dwójki dzieciaków i wspólnie z mężem tworzę naszą rodzinną bezpieczną przystań. Domową atmosferę podkręcają nasi czworonożni domownicy, którzy kompletnie różnią się charakterami: uszyty z luzu pies Lemmy oraz niepozorny, ale charakterny królik Niuniu.
W tym codziennym pędzie to właśnie pasje dają mi największy napęd do działania. Od urodzenia moje serce bezpowrotnie bije dla koni – to miłość, z której się nie wyrasta i która ukształtowała we mnie szacunek do stajennej, ciężkiej pracy. To właśnie dlatego stworzenie profesjonalnej, a zarazem miejskiej kolekcji equestrian było dla mnie tak naturalnym i osobistym krokiem.
Jak to się zaczęło? Zero kompromisów, zero drażniących metek
Pomysł na AVE zrodził się z czystej, codziennej frustracji. Jako amazonka spędziłam w siodle i stajni setki godzin. Sama miałam już serdecznie doomed ubrań, które zamiast wspierać w treningu, rozpraszały i irytowały – drapaniem w szyję podczas jazdy, sztywnymi szwami czy drażniącymi podrażnieniami skóry. Pomyślałam: dosyć tego.
Postanowiłam stworzyć odzież, która nie idzie na żadne ustępstwa pod względem komfortu. W AVE całkowicie usunęłam drapiące, klasyczne metki z karku, zastępując je rozwiązaniem, którego w ogóle nie czujesz na ciele. Szyjemy kroje, które mają pracować razem z Tobą – czy akurat jesteś w pełnym galopie, czy biegasz załatwiając sprawy na mieście.
Misja w zgodzie z naturą i motywem, który zmienia wszystko
To, kim jestem prywatnie, bezpośrednio przekłada się na to, jak prowadzę biznes. Moim absolutnym motywem życiowym jest miłość – to ona definiuje każdą moją decyzję, napędza mnie do działania i sprawia, że chcę wnosić w świat dobrą energię. Ta miłość przejawia się w trosce o moich najbliższych, ale też w głębokim szacunku do otaczającego nas świata.
Jako wegetarianka i zdeklarowana miłośniczka natury nie wyobrażam sobie tworzenia marki odzieżowej, która bezmyślnie przyczynia się do niszczenia planety i nadprodukcji odpadów. Zwierzęta i środowisko to dla mnie świętość.
Dlatego w AVE od samego początku dbamy o to, by nasze materiały były organiczne, certyfikowane i bezpieczne dla środowiska. Wybieramy wyłącznie najwyższej jakości, naturalne dzianiny oraz surowce z recyklingu. Co więcej, działamy w duchu odpowiedzialnej mody i systemu pre-order – szyjemy dokładnie tyle, ile zamawiacie, eliminując problem marnowania ubrań. Nie generujemy bezsensownych nadwyżek magazynowych, bo szanujemy pracę ludzkich rąk i zasoby naszej Ziemi. To nasza forma miłości i szacunku do planety.
Mój świat, Twoje zasady
Inspiracje do tworzenia AVE czerpię z miejsc, dźwięków i smaków, które kocham. Z jednej strony fascynuje mnie surowość, tajemniczość i potęga średniowiecznych zamków, z drugiej – zakochana w Grecji, uwielbiam tamtejsze słońce i wolno płynący czas. Ładuję baterie przy dobrej książce, pysznym wegetariańskim jedzeniu, a w moich głośnikach najczęściej dudni ciężka, bezkompromisowa muzyka metalowa.
To właśnie ten mocny, metalowy pazur i surowy klimat staram się przelewać na projekty AVE. Nie znajdziesz tu cukierkowych kolorów ani zbędnych ozdobników. Jest za to najwyższa jakość premium, trwałość, która zniesie stajenny rygor i minimalistyczny streetwearowy sznyt, który z dumną włożysz na miasto.
AVE to ja – moje pasje, mój styl i moje zasady, którymi chcę się z Wami dzielić każdego dnia. Cieszę się, że tu jesteś.